Kominy-Warszawa.pl | Piotr Pacyna
1916
post-template-default,single,single-post,postid-1916,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-content-sidebar-responsive,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Piotr Pacyna


Dziś chciałbym przedstawić Państwu mojego przyjaciela – Piotra Pacynę. Osoba szczególna, gatunek na wymarciu. Skromność, takt, wiedza. Ale po kolei…

 

Syn Mieczysława. Tata Piotra był mistrzem kominiarskim i pierwszym nauczycielem Piotra. Piotr od Taty Mieczysława przyjął staranne wykształcenie. Na początek poznał co to kindersztuba a potem Tata przekazał wiedzę  kominiarską. Posiadanie tej wiedzy, Piotr potwierdził zdobyciem dyplomu mistrza kominiarskiego. Był jednym z 22 członków założycieli Korporacji Kominiarzy Polskich (rok 1991) i przez wiele lat piastował funkcję członka Zarządu Głównego korporacji a później sekretarza tegoż Zarządu.
W 1995 roku reaktywował pismo Kominiarz Polski. Reaktywował, bo wydawanie pisma, którego pierwszy numer ukazał się w 1927 roku, przerwał w 1939 roku wybuch II Wojny Światowej. A po wojnie musieliśmy długie lata czekać na Piotra i jego zapał. Piotr był niekwestionowanym spiritus movens przedsięwzięcia i nie dziwi, że był redaktorem naczelnym w latach 1995-2015. Kominiarz Polski za czasów Piotra łączył edukację i integrację braci kominiarskiej. Obecnie Piotr jest wiceprezesem Krajowej Izby Kominiarzy.   www.izbakominiarzy.pl

 

 

Napisałem na wstępie: gatunek na wymarciu. Piotr, dla mnie jesteś człowiekiem wielkiej klasy. Można mieć tytuły, siedem samochodów, znajomości… Ale Ty masz to coś!

Kultura osobista, takt, umiejętność słuchania, bezinteresowność, wiedza i wreszcie nienaganny ubiór. Garnitur, biała koszula, krawat, wypastowane na glanc buty,  zawsze podkreślają szacunek jaki masz dla ludzi, z którymi się spotykasz. Szeleścisz świeżością i krochmalem jak przedwojenny oficer. Ale to jest element tej kindersztuby, o której pisałem wyżej.

 

Piotr dziękuję losowi, że było mi dane Cię spotkać na mojej drodze.